piątek, 7 marca 2014

Prolog.

Jak to jest kiedy twoje rodzeństwo dobrowolnie zgłasza się na trybuta? Pochodzę z Dziewiątego Dystryktu i mieszkam tu ze swoimi rodzicami i dwoma braćmi : Ethanem i Nervinem. Nie byliśmy bogaci, a z resztą większa część naszego Dystryktu nie śmierdziała groszem. Zbliżały się 65. Igrzyska Głodowe ,a nasz ojciec szkolił mnie i Nervina po to ,aby w razie gdybyśmy znaleźli się na arenie czego oczywiście byśmy nie chcieli ,ale nie jest to zależne od nas ,bo to opiekun każdego Dystryktu przysłany z Kapitolu w dożynki by wybrać dwóch "szczęśliwców" na pewną śmierć chyba ,że tak jak ja i mój brat są szkoleni co rzadko zdarza się w tak biednych Dystryktach. Gdybym miała wybierać w jakim chciałabym być Dystrykcie to pewnie Jedynka, Dwójka lub Czwórka ,a dlaczego? Mieszkają tam zawodowcy ,którzy od małego są szkoleni choć kapitolińskie prawo tego zabrania. Mój młodszy brat Ethan jeszcze nie bierze udziału w Głodowych Igrzyskach, miał jeszcze 10 lat ,a udział bierze się od 12 ,natomiast Nervin już ostatni raz miał kartki w puli. Ja miałam 14 lat i był to już mój 3 raz więc głosów nie miałam zbyt dużo. I w końcu zaczął się ten dzień dożynek. Jak co roku razem z Nervinem ładnie się ubraliśmy. On założył świeżą ,biała koszulę i do tego czarne eleganckie spodnie ,a ja założyłam moją żółtą sukienkę ,która wyróżniała mnie z tłumu i podkreślała pochodzenie Dystryktu ,z którego pochodziłam. Nasz Dystrykt zajmował się uprawianiem zboża i w szkole często żartujemy ,że gdyby nie nasz Dystrykt całe Panem by głodowało. No w sumie to w Dziesiątce ,Jedenastce i Dwunastce jest najgorzej ,bo w wielodzietnych rodzinach umierają dzieci albo ludzie po sześćdziesiątce. Wracając do dożynek to nasza opiekunka Alexa DeMitrow, która jak zwykle była ubrana bardzo żałośnie. Miała piskliwy głos, pomarańczowe włosy i ubrana jak dynia, puszcza film o traktacie i zdradzie ,który jest strasznie nudny. Koło mnie stoją dwie koleżanki z klasy ,którym się aż nogi z nerwów uginają. Nie wiem czemu większość osób tak się tego boi. Katem oka szukam Nervina wśród osiemnastolatków ,zauważam go i on się do mnie uśmiecha. Było to coś w stylu "będzie dobrze". Nie miałam pojęcia o co mu chodzi. Kiedy skończył się już film Alexa podeszła do puli z kartkami dziewcząt. Robi trochę emocji żeby kapitolińczykom nie było za nudno, po chwili bez zastanowienia z kartki wyczytuje imię jakiejś dziewczyny w moim wieku z równoległej klasy. Nie było mi jej żal ,bo jej nie znałam. Chwiejnie weszła na podest koło Alexy ,a ta podeszła do puli z kartkami chłopców. Było podobnie jak u dziewcząt czyli dreszczyk emocji i słyszę imię jakiegoś Andrew'a. Nie zdążył nawet wyjść z tłumu ,a ja już usłyszałam dokładnie znajomy głos. Bałam się wtedy odwrócić w tamtą stronę,bo wiedziałam ,że to ... mój brat ...
Czułam się wtedy tak jakby ktoś zrujnował mi całe życie. Nie miałam bladego pojęcia dlaczego on to zrobił. Po skończeniu dożynek mogliśmy na 15 minut się z nim pożegnać. Nie chciał nam powiedzieć dlaczego to zrobił. Ja stałam tylko bez ruchu i przytakiwałam jak nigdy nic. Gdy wszyscy wyszli zostaliśmy już tylko my. Rozmawialiśmy 5 minut o tym co zrobił. On powiedział ,że zrobił to dla sławy i ,że jest gotowy, Przytulił mnie i powiedział ,że wróci.... Oszukał mnie ,zajął 4 miejsce, zabił go Finnick Odair, nie miałam mu tego za złe ,bo to wina Nervina ,że się zgłosił. Od tamtego czasu zaczęłam polować, i ćwiczyć jeszcze więcej. Najlepiej idzie mi z toporem ,pomyślałam ,ze gdybym miała być na Głodowych Igrzyskach to mogłabym wygrać. Dziś mam 16 lat i minęły 2 lata od śmierci mojego brata. Nazywam się Sophia Veight i już jutro wybieram sie na dożynki kolejnych Głodowych Igrzysk.